poniedziałek, 9 grudnia 2013

OnMS L1

Dziennik: http://docs.google.com/spreadsheet/ccc?key=0AjRzl7szOXSqdDRQVnNpQzlTbkpQUzRidGl6V0lLa0E#gid=0

*weszła do klasy i machnęła szybko różdżką. Na tablicy pojawił się temat „Lekcja organizacyjna”* Witam Was Misie bardzo serdecznie na pierwszej w tym roku lekcji Opieki nad Magicznymi Stworzeniami. *uśmiechnęła się do nich zachęcająco*
Chciałam na początku przedstawić Wam kilka zasad panujących na mojej lekcji *ponownie machnęła różdżką a na tablicy pojawiło się kilka punktów, które zaczęła omawiać* Chce aby zajęcia ze mna były dla Was przyjemnością i zabawą, a nie nudnym wykładem.
Pierwszy punkt, który powinien być dla Was najważniejszy. Ocenie podlegają u mnie kartkówki, praca na lekcji, sprawdziany, aktywność i praktyki. Kartkówki i sprawdziany zawsze są zapowiedziane *rozejrzała się po klasie* Jasne?
Kolejna ważna rzecz jak zdążyliście zauważyć lekcje prowadzone są przeze mnie opisowo w tzw. Klimacie. Jeśli uczniowie także będą klimacić dostaną ode mnie ocenę z aktywności i szansę na ocenę Wybitną na koniec *uśmiechnęła się zachęcająco*
Może to być zwykłe *siada koło koleżanki* albo *zgłasza się* Nie wymagam pełnego klimatu, bo też nie ma czasu, ale chce abyście się zaangażowali jakoś w lekcję. Aby urozmaicić lekcję zgadzam się też abyście przeszkadzali mi czasem w klimacie na przykład *szepce do koleżanki* czy coś w ten deseń. Ja się dostosuje i pobawię z Wami.
Chcę po prostu urozmaicić lekcję. *puściła do nich oko* Jasne, Pysiorki?
Osoby ambitne proszę, aby mnie teraz wysłuchały. Co trzeba zrobić, aby mieć u mnie ocenę Wybitną na koniec? A no trochę tego jest. A mianowicie *rozwinęła zwój, aby wyczytać im wszystkie punkty*
Musicie posługiwać się klimatem na lekcji, połowa z ocen musi być Wybitna a reszte nie może być niższa od oceny Zadowalającej. Jeśli pojawią się konkursy i olipady z tego przedmiotu musicie w nich brac udział *zwinęła zwój* Tylko tyle.


Już od wieków próbowano zdefiniować pojęcie „Zwierzę/Stworzenie” oraz „Istota” *Chodziła po klasie między ławkami i przyglądała się uczniom* W XIV wieku Burdock Muldoon, przewodniczący Rady Magów. Mała dygresja Rada Magów została później przekształcona w Ministerstwo Magii. Wracając do tematu *zamyśliła się na chwile* Na czym to ja… ach! Więc w XIV wieku pan Burdock postanowił, że każde stworzenie, które chodzi na dwóch nogach otrzyma status „istoty”.
Nie wypalił, ponieważ chodziło o to, ze np. trolle są dwunożne, ale są po prostu... głupie, mało inteligentne i nie potrafią się dobrze wysławiać. Inne stworzenia wprowadził chaos na zebraniu i lipa z tego wyszła *zalamała ręce*.
Miejce pana Muldoona zajęła Elfrida Clagg, która głowiła się nad nową definicją „istot”. I co wymyśliła? Na pierwszy rzut oka jej podział był bardzo dobry, ponieważ stwierdziała, że istoty to wszystkie stworzenia, które mówią ludzkim językiem.*uśmiechnęła się lekko* Jakieś pomysły czemu i ten podział nie wypalił?
chodziło po prostu o to, że niektóre stworzenia takie jak trolle potrafił powiedziec kilka słów, ale nie kapowały nic więcej. wozaki na przykład urządziły sobie wyścigi między nogami krzeseł, więc na sali zapanował istny chaos. Nikt nie potrafił nic ogarnąć!
Dopiero w 1811 roku Grogan Kikut, wpadł na podział, który zadowolił już większość. Więc według niego istotą jest „Każde stworzenie obdarzone inteligencją wystarczającą do zrozumienia praw magicznej społeczności i do współodpowiedzialności przy ustaleniu tych praw. Mimo, że centaury zaliczały się do tej definicji nie chciały przyjąć statusu istot. Ktoś wie dlaczego?
centaury ktore zostaly zaklasyfikowane przez muldoona do ''zwierzat'', a przez panią Clagg do istot oburzyły się  nie przyjechały na zjazd, i chciały aby je znowu zaklasyfikowano do zwierzat, ponieważ Clagg
  zaklasyfikowała trytony do istot, a one mówiły

Nie chciały byc zaliczen do istot razem z wiedźmami, wampirami i tym podobnymi. Stwierdziły, ze bez czarodziejów będzie im gut, więc odrzucił ten status. Niedługo potem dołączył trytony.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz